piątek, 26 października 2012

i'm all yours. 26 października 2012.

Dobry wieczór Polska, nadaję znowu z kraju, który nie radzi sobie z falą samobójstw. Nie wiem o czym mam dzisiaj napisać. Więc napiszę o niczym. Jestem zbyt zajęta powstrzymywaniem przyjaciela od popełnienia samobójstwa , także to nie mój dzień . Cześć. Dzieciaki bawiły się w ogródku, po czym dziewczynka upadła i zrobiła sobie coś w nogę. Podbiegł do niej jeden z nich , a reszta bawiła się dalej. Wtedy dziewczynka zrozumiała kim jest przyjaciel. Kiedy znajdujesz ukochaną osobę, oprócz setek rzeczy w Twoim życiu nie zmienia się nic.



 -Kochanie , dlaczego dziecko płonie ?
-Kup mi więcej biżuterii !



czwartek, 25 października 2012

heheszki . 25 października 2012.

Amela wysłała esemesa <ok> że śniło jej sie , że mieszkamy w Anglii i jestesmy razem w klasie. Ależ kotku jesteś o rok starsza , o rok mądrzejsza i o rok niższa ode mnie. Okey przepraszam to było chamskie ; * Wiesz jak ja Cię kocham. W ogóle ostatnio sobie siedzę i słyszę taki bum i nagle cały dom zaczął się trząść , i potem jeszcze tak ze dwa razy, rozkminiałam , i tak doszłam do wniosku , że to pewnie to wojsko. No bo za miastem jest poligon i ciągle tam ćwiczą , zrzucają bomby itp. No i wczoraj mieliśmy tu mini trzęsienie . Dziękuję  bardzo , niezłe przeżycie. Boje się tego wojska ;_; W wakcje jakis chłopak wszedł nie chcący na ich teren i go tam przetrzymują do teraz. okey chłopak w moim wieku . Pozdrawiam rodziców. Oglądacie ze mną vivę ?  A przed chwilą oglądałam Fashion tv i był pokaz mody chłopców , i tam takie dobre dupcieeeeeee <huh>



  Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni.
            Wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście.




 

środa, 24 października 2012

Rano . 24 października 2012

To chyba była najgorsza noc w moim życiu. Wczoraj na wieczór no jasne migrena , ale oprócz tego tak strasznie mnie złamało. Bolały mnie dosłownie wszystkie kości. Już nie miałam jak leżeć , żeby mnie nie bolało. Więc całą noc nie spałam. I dopiero dzisiaj wzięłam jakieś mega mocne leki i aktualnie głowa i wszystko boli troszkę mniej. Przynajmniej nie ma mnie w szkole , hah. Lolsz trochę stypa. Mam dziś dyżur na drugiej lekcji. Sory Maja zostałaś z tym sama , bo ja się dziś z domu nie ruszam . Więc dyżuruj se samaaaaaaaa ;* Wiecie co ? Oglądam nie ma to jak hotel <lol2> ale starocie. Wstydzem siem. You make me wanna die. Fu jem jakies nie dobre cukierki. Mamo daj jeszcze jednego !


Świat dziś pode mną powoli traci barwy, krzyczę, że czuję, że żyję mimo iż już prawie jestem martwy.



 

wtorek, 23 października 2012

Śpię. 23 października 2012.

Siemahejcześćjou. Wszystko czego chcę , pragnę i potrzebuję to końca dnia. Tego dnia. Proszę tylko o jedno , naprawdę. Chociaż raz coś czego chcę mogłoby się spełnić. Ten dzień doprowadza mnie już do szału. Nauczyciele mają ciągle do mnie jakieś sapy , nie potrafię szyć ściegiem krzyżykowym (wtf ?!) , dziwni ludzie mają na mnie totalny zlew, i aaaaaaaaaaaaaaa już zaraz zwariuję. Choleracholeracholera w takich sytuacjach nawet czekolada nie pomaga , tu nic nie pomaga. Jedyna rzecz jaka jeszcze trzyma mnie metr od wyjścia z siebie to ta prze prze piękna pogoda. Jest zimno i deszczowo. Kocham to. I wiecie co , tak już sobie piszę tego posta od 10 minut , i nawet mnie trochę uspokoiło. I jeszcze doszłam do wniosku, że BOLI MNIE GARDŁO !


poniedziałek, 22 października 2012

heloł łorld. 22 października 2012.

Heloł maj dir frjend. Ja dżast łona powiedzieć ju , że maj bania powoli mi siada. Wróciłam , ze szkoły. I uwaga ! Uważałam na matmie*. Pierwszy raz. I nawet się zgłosiłam. To przez to mój cały dzisiejszy dzien jest już z góry zesputy. No i jeszcze za godzinę jadę do muzycznej po nic. Hahaha , a najlepsze dzisiaj na pierwszej lekcji miałam dyżur z koleżanką , i narysowałyśmy na karcie dyżurów spongeboba (nie wiem czy tak to się piszę) i jakas pani to zobaczyła , i powiedziała , że ta kartka trafi do aktów , że coś tam mamy punkty , skończone u wychowawczyni , coś tam z dyrektorem.. a ja na to : hahahahahahhaha , ta bo jesteśmy tylko jednymi uczennicami w szkole , które malują po karcie dyżurów. Ludzie rysują tam jakieś buźki , ludziki , albo nawet karne kutasy , ale ok spongebob jest nieodpowiedni. Ej nauczyciele ! Od razu wyrzućcie mnie ze szkoły , i postawcie przed sądem ._.










* co mi strzeliło do głowy , żeby uważać na matmie ?!

niedziela, 21 października 2012

coś ten tego życie. 21 listopada 2012.

niematojak cały weekend posiedzieć w domu. Za krótko , żeby wszystko uporządkować sobie w głowie. Potrzebuję przerwy. Jakiegoś L4 , z dala od wszystkich ludzi , na drugim końcu świata. Tylko mój kotek może ze mną jechać. Okey , skończyłam. hmmm , ogólnie siedzę , zamulam , myślę i zamulam. Cholera . Wczoraj zaczęłam pisać moją książkę na kompie. To znaczy przepisywać. Napisałam ja już z rok temu .. i potem zgubiłam ( : D ) , i ostatnio znalazłam , i stwierdziłam : Ło żesz , jaka Ty gupia. Więc pozmieniałam trochę wydarzeń w tej książce , zrobiłam okładke , i nawet jakoś wygląda. Ale i tak nikt na świecie jej nie przeczyta , ani nawet nie dotknie, więc... heh. No ten tego życie . Emil pojechał na wycieczke klasową w góry , i jak juz będą na szycie góry to chce zapytać swoją koleżankę o chodzenie. Jak myślicie ? Czy to romantyczne ... ? Ja stwierdziłam , że jak by chłopak mi tak zrobił to bym go kazała spalić na stosie , ale każdy ma swój gust .... a o gustach się nie dyskutuje .







sobota, 20 października 2012

Młodzi, Piękni, Zakochani vs. obdarci z uczuć. 20 października 2012.

Hmm ,  mam w głowie setki myśli. Byłam wczoraj z Sabina i Agatą , w mieście obok u chłopaka Sabiny. I on był jeszcze z kolegą. Myślałam , że jedziemy tam w trójkę, porobimy słit focie z rąsi , pośmiejemy się ,ale było troszkę inaczej. Po prostu byłam w szoku. One w towarzystwie innych ludzi <mam tu na myśli skejcików> są całkiem inne. Agata ciągle się popisuje , próbuje być w centrum uwagi , Sabina ciągle chodzi i się całuje co drugą sekundę. Co chwilę powtarzają , że są najlepszymi przyjaciółkami, że planują razem przyszłość, a ja jak idiotka siedzę i sie nie odzywam. No bo co mam powiedzieć ? Hej , życzę wam szczęścia w przyszłości drogie przyjaciółki ? Nie mam dzisiaj głowy do niczego , ale jeśli chodzi o przeprowadzkę to NIE , SAMA NIE PODEJMĘ DOBREJ DECYZJI !! JESTEM TYLKO GŁUPIUTKIM DZIECKIEM , EJ NO ! TO TRUDNE .
Amelaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. :c < 3


środa, 17 października 2012

LIFE IS BRUAL. 17 października 2012.

Co na moim miejscu byście zrobiły ? Mieszkam sobie w pewnym mieście już od 13 lat. Mam tu przyjaciół , rodzinę i znam ludzi już od piaskownicy. I nagle kończąc ostatnią klasę gimnazjum ( fakt , którego jeszcze nie znaliście - jestem w 3 gimnazjum. ) pada pomysł. Albo nawet więcej pomysłów. Nadia , zostań z nami tu w liceum. Z Sabiną , z Agatą, Łucją, z Mają. I potem mama wchodzi do pokoju i mówi : Nadia , masz jedyną okazję. Tata chce żebyś do niego pojechała. Do Londynu.. przeprowadź się tam. Pójdziesz tam dalej do szkoły , i ułożysz sobie tam życie. Maciek może jechać z Tobą. Problem w tym  że Maćkowi ten pomysł bardzo się podoba. A ja ... ja nie wiem. Bardzo kocham moich przyjaciół , ale z drugiej strony .. dzisiaj się dowiedziałam , że .... wcale mnie tu nie trzymają. Powiedziałam to dzisiaj rano Sabinie i Agacie , a one na to , że Sabina kiedyś też miała okazję na przeprowadzkę, ale jakoś zrezygnowała. I to wszystko . Żadnego Nadia zostań , nie wyprowadzaj się. Naprawdę zaczynam się nad tym zastanawiać. Gorzej tylko z Amelką ...


poniedziałek, 15 października 2012

Niech ten dzień się skończy błagam ! 15 października 2012.

nie wiem. Czuję w sobie , że ten dzień źle się skończy. Jestem zła , smutna i znowu naszła mnie ochota na zabijanie innych. W myślach zabijałam już setki ludzi na przeróżne sposoby. Potrzebuję jakiegoś dobrego psychiatry . Albo chociaż nie zawodzących przyjaciół. Sabina i Agata. Ja wiem , że się z nimi przyjaźnie , ale .. one z innymi tak samo ciągle się smieją , tak samo się z nimi przytulają , i tak samo dogadują. To co ? Jestem taka jak wszyscy ? Znamy się od dobrych 8 lat. To dużo żeby się na kimś poznać.  Nie wiem , mam wrazenie , że to ta chwila w której wszystko zaczyna się sypać. Oczekiwałam tego.. ale nie w taki sposób. Zresztą i tak ostatnio bardzo wiem , że pomogłam Łucji.. no i co ? Spoko , już zdążyła odejść. Po cholerę człowiekowi mózg , skoro i tak go nie używa ? Wie, jak to jest byc samym , smutnym czy opuszczanym wiele razy.. ale i tak dalej to robi innym. Dajmy sobie spokój z sentymentami . Zawsze jestem osobą , która bardziej kocha , bardziej ufa , a potem zostaje bardziej zraniona i bardziej ją to boli. Dlaczego ja jestem BARDZIEJ ,a nie NORMALNIE ?!