sobota, 8 lutego 2014

Is this our world? 8 lutego 2014

Cześć wam. Eh , nie nawidze jak długo nie piszę i potem nie wiem od czego zacząć, tez tak macie?
Dobra, najpierw muszę nawiązać do tego konkursu z ostatniej notki. A więc stwierdziłam, że wszystkie wasze odpowiedzi były okej i trafne , więc wszystkie wygrałyście. w nagrodę dodałam was do zakładki na jakiś czas. Wiem, trochę słabe, ale nie planowałam nic lepszego.  I dziękuję za udział, to miłe.
Nie wiem co mam wam tu napisać .Pewnie to co zawsze, czyli ojeju moja miłość znalazła sobie swoją nowa miłość, z tym, że teraz te dane są potwierdzone w 98743689 %. I jest mi smutno. Ale to zdecydowanie za długo, żeby dalej byłoby mi smutno.Grrrrrrr
W ogóle ostatnio w szkole , siedzimy z Łucją na wf i nie ćwiczymy jak zawsze, i nagle pani dyrektor do nas podchodzi i mówi, że jesteśmy jej potrzebne, a my że ok i poszłyśmy z nią do sali tanecznej gdzie była cała 3 liceum i kilka osób z drugiej bo mieli próbę do poloneza na studniówkę i brakowało im osób do par tylko na próby więc musiałyśmy z nimi tańczyc , a kompletnie nic nie ogarniałyśmy. Ale po jakimś czasie nauczyłyśmy sie wszystkiego i teraz az do studniówki musimy chodzić na próby i jest taaaaaaka beeeka. Kocham poloneza xd 7 minut zachowywania się poważnie XD I jeszcze dostałam rolę w przedstawieniu. Gram jakąś damę dworu , przyjaciółkę królowej, biała buzia , czerwone usta, wielka kiecka, co w tym stylu. Ogólnie mam talent do księżniczkowania więc się cieszę. Wiem to było puste z mojej strony, z tego tez zdaje sobię sprawę ; o
Za tydzień walentynki i ferię będę miała i jeden z moich ' kolegów ' planuje coś dziwnego... więc boję się 14 lutego serio , bo nie wiem do konca o co mu chodzi, ale nooo cos tam pisał że wyzna mi miłość , a ja nie chcę jakis scen w szkole..........
Dobra zwijam , bo kominek zgasł i zimno jest , trzeba to naprawic. Nie planuje dzisiaj nic, będe siedziec w domu i o 17.10 moze skoki włącze, ale to tylko kwalifikacje. Tez uważacie że wczorajsza ceremonia otwarcia była piekna ? : *
Trzymajcie się misiaczki







breakinq:

vertical/personal

środa, 15 stycznia 2014

Sail. 15 stycznia 2014

Dobry wieczór. Mam nadzieję.
Drodzy państwo jak wam minął tydzień ? beka ze mnie , od poniedziałku jestem chora, bo w niedziele na wośpie się za dobrze bawiłam i siedze w domu i umieram z nudów. Miałam jechac z mamą w piątek do Amelki i zabrać ją do nas w poniedziałek bo ona ma ferie, ale chyba z uwagi na ostatnie niezbyt przyjemne okolicznosci to nic z tego nie będzie. Myślałam że będe płakać kiedy się dowiedziałam , że nie jedziemy. Po 1 , w sobote są połownki drugiej liceum i taki chłopak mnie na nie zaprosił a ja się zgodziłam, bo byłam święcie przekonana że i tak wyjadę i mnie nie będzie , a teraz jednak zostaje i musze z nim isc , a nie chcę XD i po 2 Ameli teraz długo nie zobacze no ;c shit nie mam ani sukienki ani butów no nic. Ale mniejsza
Przed chwilą oglądałam filmik na yt hejtujemy saszan bo gdzieś mi przypadkiem wyskoczył i powiem wam, że mówi tam dosyć mądre rzeczy, na przykład to, że teraz jest jakaś moda na to, że ludzie lubią wypowiadać się na tematy o których nie mają pojęcia, albo, że ona idzie swoją drogą i uczy się śpiewać a ty czego się uczysz , hejtingu ? Dobre zdanie serio , takie prawdziwe , szczególnie po ostatnich rozmowach z anonimami.
Czaicie, że w pon miałam pierwsze przesłuchania semestralne z fortepianu i zdałam z 4 za 20 punktów (max 25) ? Skakałam z radości, ryli.
Ej może zabawmy się w tą ciekawą zabawę , na jakimś innym blogu to widziałam.
Ja dodam kilka zdjęć, a Ty powiesz mi kim jestem , tak w skrócie xd Powiedz mi jaka jestem, co lubię a czego nie itp. Osobę która będzie najbliżej mojej osobowości jakoś w nagrodę wypromuję czy coś.






simplyarantxa:

☆ ℋopℯ ☆




































Nie wiem co z tego wyjdzie ale może będzie smiesznie xd

wtorek, 7 stycznia 2014

don't leave me here alone. 7 stycznia 2014

hej kotkii. Przeżyliście szkołę dzisiaj ? Mi nawet dobrze szło ,ale wróciłam do domu i stwierdziłam że chce umrzeć :o No bo jak to jest , wytłumaczcie i to .... czy jak się tak o po prostu urywa kontakt z kimś to znaczy że mamy spine? Bo dzisiaj ten koleś którego kocham, może wymyślmy mu w końcu jakieś imię... Alan.. niech będzie Alan bo zawsze mi się podobało. A więc dzisiaj w szkole Alan nie powiedział mi nawet cześć głupiego, przechodził przez korytarz i tak pięknie i perfidnie mnie zlał... nie widzieliśmy się 17 dni, o nic się nie pokłóciliśmy i teraz jest tak. Ok , znalazł sobie dziewczynę, ale to nie powód chyba, żeby zapomniec  o mnie w 100%. Żeby nie powiedziec mi czesc. Czuję się ....
nic nie czuję to właśnie problem. Nie czuję smutku, złości , rozczarowania, po prostu to wszystko po mnie spływa , jest mi tak obojętne..
I to jest problem, zawsze tego chciałam, nie czuć nic. I teraz kiedy udało się , to uczucia są mi tak potrzebne.
Nie potrafię udawać że mi zależy, do tego zmuszają uczucia, jak o kogoś walczyć kiedy nie ma się żadnej motywacji , niczego ?
jsdhsjvnjkabweifjkwghljnh jedyne co czuję to pustkę. Nie myślmy o złych rzeczach.
Jak wam minął wolny poniedziałek ?
Ja nie robiłam nic, nic a nic. Wypiłam chyba z 10 herbat , oglądałam skoki i film , zrobiłam zimowy pokój i leżałam , cały dzień. Żadnego fejsa, aska, bloga nic.. zero kontaktu ze światem. Było tak cudownie










zaczęłam uczyć się ' Eyes on fire ' na fortepianie, piękne

piątek, 3 stycznia 2014

I think i drank to much. 3 stycznia 2014.

Cześć wam. Cześc po raz pierwszy w tym roku. Nie wiem czemu , ale mam taki dobry humor. Nic nie jest ok , ale mi i tak chce się cieszyć. Zacznijmy od początku , czyli do ostatnich 5 minut starego roku. Pamiętacie moją miłość , która znalazła sobie swoją inną miłość ? Tak, napisałam do niego 5 minut przed końcem roku. Napisałam: 'Łap ostatniego buziaka w tym roku : *' a on na drugi dzień odpisał: 'Łap pierwszego w tym roku :*'
JAKIE TO SŁODKIEEE NIE ? To oznacza że ostatnie chwile w roku myśleliśmy o sobie, i początek nowego zaczeliśmy tym samym. Czuje motylki kiedy o tym piszę.
Cóż dobije mi 17 w tym roku, a Amelka z Agatą tak przeżywają bo mają w tym roku 18 laat. Staruszki kochane : >
Jejciu mam taki dobry humor. Wczoraj widziałyśmy się z Sabiną, w mieście skejtów cały dzień, kupiłam spodnie i trampeczki i było tak superr/
I ogólnie wszyscy znajomi jeszcze zgonują po sylwestrze. Właśnie piszę z takim kolegą i on do mnie ' o dzięki , właśnie mi przypomniałaś że mam pod łóżkiem obrzyganą bluzę ' he he hehhehe ok.
Myślę , że mimo wszystko ten miesiąc będzie dobry, chociaż nic na to nie wskazuje. Ale... ja to czuję,a to jakiś sukces ;d
Macie cieszcie się ze mną tym dniem , proponuję zacząc od przesłuchana tej piosenki <3










if we only die once I wanna die with u//






wtorek, 31 grudnia 2013

look at us now. 31 grudnia 2013.

Nie wiem naprawdę nie wiem co mam napisać. Niektórzy piszą podsumowanie, niektórzy życzenia a jeszcze inni postanowienia. Wszystko dotyczy starego 2013 bądź nowego 2014. Też muszę do tego nawiązać bo to jendak duża sprawa, ale nie wiem nawet jak. Zawsze trudno mi podsumować cały rok, zazwyczaj nawet nie chcę większości wspominać. Ale no okej , jakoś to trzeba ugryźć.
Mój rok 2013,ehh
jestem totalnie zakochana ale bez wzajemności wręcz z okrutnym porzuceniem od paźdzernika.
Sabina wyprowadziła się na drugi koniec kraju w sierpniu.
Wakacje były ok, nie narzekam na nie.
Maciuś zlewał mnie cały rok, dopiero teraz pod koniec roku cos ogarnelismy.
Zmieniłam się, polubiłam zmiany
<w Nowej Zelandii jest już nowy rok ? :OOOO>
Kocham skoki narciarskie.
Dobrze radze sobie w szkole muzycznej, jest nieźle naprawdę
Maja, Amela, Agata one są cały rok ze mną.
Nie mam co pisac o 2013.
Moge powiedziec tylko tyle, że nie ważne jaki to rok , czy to jest 2013, 1995, 9362 niewaaaażne
Ważne że zawsze jest coś do chwalenia i do narzekania, najważniejsze tylko jak spędzisz ten rok,
a on zależy głównie od nastawienia. Ja postanowiłam sobie że w 2013 zmienie się , będę się uczyć, zmienie wygląd, nie będę wszystkiego brac do siebie, nie będę myśleć za dużo , nauczę się olewania w sposób dobry, będę lojalna, schudnę, nie będę ograniczac się do jednych znajomych
i jedno mniej , jedno więcej ale udało mi się, jestem zadowolana, jasne nie jest idealnie ale dobrze.
Jeśli wiem że teraz będę strac się byc jeszcze lepsza, to rok 2014 też się uda... na pewno.
A jesli nie, to co z tego jeszcze tyle nowych roków przed nami.......
Ciesze się że jednak w tym roku miałam do czynienia z wami. Wiele było waszych komentarzy które zmuszały mnie do przemyśleń i dziękuję za to. Zobaczymy się dopiero w nowym roku.
A to tylko jeszcze 8 h.
Ostatnie 8 h.
smutno trochę ale
tak być musi
< 3








piątek, 27 grudnia 2013

something i need. 27 grudnia 2013.

dzień dobry, bądź dobry wieczór jak wolicie. Nie wiem czy dzień dobry pisze się razem czy osobno więc jeśli jest błąd to luz. Amelka też nie wie. Stwierdziłyśmy że robimy sobie dzisiaj nockę , i poszłyśmy na zakupy , zrobiłyśmy warzywka i sałatkę , mamy chipsy , i cały sezon Pamiętników Carrie przed sobą do obejrzenia. Miło się zapowiada. Tak poza tym to nic nowego, jakieś spiny z tatą ostatnio, z Mają i Agatą dość długo się nie widziałam , a Sabina dzisiaj przyjechała na dłużej, trzeba się w końcu wpaść przywitać.
Do mojego chłoptasia znowu spadła owa kochana koleżanka z miasta skejtów beka, pozdro dla nich, mam nadzieje że dobrze się bawili heh//
W ogóle nienawidzę wczorajszego dnia , słabo mi jak sobie o nim myślę. Wasz też był takie okropny ?
Ogólnie też was wkurza jak ktoś kogo kochacie nie tyra was w sposób oczywisty , tylko taki psychologiczny ? W sensie że mówi coś co was niszczy , i robi to ciągle , bez przerwy. Ciągle czujesz się taki... oblężony ilością słów jakie wypowiada na twój temat ..
Jedyne co mam ochotę zrobić to zabić taką osobę , serio. Kiedyś nie wytrzymam, a nikt tego nie rozumie, tego jak powstrzymuje się od bycia wariatką z nożem w ręku. Udawanie takiej spokojnej jest takie wyczerpujące. Ehh , jedyne co teraz mogę to... nie wiem płakać bo to nikogo nie zaboli i nie skrzywdzi.
Wszystko jedno co zrobię , i tak większość ludzi jest nikim.

*A Maciek był dziś u fryzjera i chmurkę na głowie, koniec z grzywą na bibera.

Miłego wieczorku misiaki <3



thanksfornothing

wtorek, 24 grudnia 2013

let's kill tonight. 24 grudnai 2013.

Jeju cześć wam słoneczka.
Juz koniec roku, i to taki bez śniegu ;/ pewnie wszyscy smutamy z tego powodu, w końcu tyle radości nie ma , zaczynam nie nawidzić słońca;/
ehh

Tyle sie ostatnio dzieje , masakra. W jeden dzień załatwiłam tyle spraw międzyludzkich że na serioo pobijam jakies nowe rekordy. Nie wiem czy ktos kojarzy , ale w wakacje jak pisałam bloga to dosyć często nawiązywałam do takiego chłopaka którego nazywałam 'brat' , bo owszem był dla mnie jak brat. Przez ostatnie miesiące kontakt nam sie urwał i on tak z dupy zaczął mnie nie cierpieć i w ogóle takie hejty na mnie , juz mniejsza o nie , aczkolwiek bardzo żałosne. Zrobił ze mnie taką idiotke w oczach przyjaciół że poczułam się okropnie. No ale do czego zmierzam. On tu przyjechał na weekend , bo mieszka 8 h dalej , i poszłyśmy z Amelą (która tez przyjechała ! ) na dwór do znajomych i on tez tam był. Nie odzywaliśmy sie do siebie i już sobie szłyśmy z Amelą do domu , ale on pobiegł za nami i mówi do mnie że coś tam chce mnie przeprosić, ja go wzięłam na bok , i zaczęłam na niego krzyczeć, wygarniać mu wszystko. Nawet w pewnym momencie wykrzyczałam mu (patzrąc się w oczka) 'W dupie mam Twoje przeprosiny. JESTEŚ DLA MNIE NIKIM !' Nigdy jeszcze nikomu tego nie powiedziałam , ale poczułam sie po tym.. tak fantastycznie. Poczułam jak cała złość po mnie spływa i już mi był obojętny. Niesamowite uczucie. Potem w domu , on pisze do mnie na gg taka wiązanke , że cos tam on tu dla mnie przyjechał żeby mnie przeprosić że bardzo wszystkiego żałuje i takie inne , no i  w końcu mu wybaczyłam ,ale napisałam mu że to i tak nic nie znaczy i że jest u mnie na najniższym poziome ,a on coś tam że będzie walczył i takie tam..
heheh.
Maciek... z Maćkiem tez mieliśmy niezłą spinę, nie odzywaliśmy się do siebie cały listopad i połowę grudnia. Zasłużył , tez mu powiedziałam co myślę o naszej przyjaźni i o nim, i ostatnio z Amela siedziałyśmy u niego w pokoju i on też był , i w którymś momencie mnie przeprosił. I powiedziałam mu, że czyny ważniejsze niż słowa ,ale spoko. I on też ma zamiar walczyć z czego wiem.
..
A chłopak który jest ostatnio głownym tematem moich wszystkich notek , gdyż jestem pierwszy raz tak mocno zalovciana (pika pika-hejt) on... sobie znalazł inną no, teraz tak na serio. Pogryzłam się z nim o nic, a na drugi dzien przyjechała do niego 'taka kolezanka' z miasta skejtów i się świetnie bawili caly dzień. Ciekawe czy mówił jej to samo co mi....

Przez te głupie tematy zmierzam do tego, żeby wam powiedzieć że to najwyższy czas na zmiany. Czasem z naszego życia musimy wyrzucić osoby które nawet długi czas były nam bliskie , i dopiero teraz to rozumiem. I to może być nawet bardzo bolesne , ale to jest dobre , mobilizujące. Mam wrażenie , że przyzwyczajam się do zmian , których nigdy nie cierpiałam .. tak bardzo. A nawet jeśli nie , to możliwe że uczę się tylko żyć bez powietrza , bo te osoby nim są. W ten 1 dzień, załatwiłam sprawę z bratem, Maćkiem, i miłością. A oprócz tego z koleżankami przeróżnymi. I jestem z tego tak bardzo zadowolona. Z tego , że ja Nadia , która nigdy nie nawidziła zmian i trzymała sie jednych ludzi, dobrowolnie to zmienia. Nie wiem czy to dobrze, czy źle, ale czuję taką satysfakcje jakiej jeszcze nigdy nie czułam. Nie jestem dumna z niektórych chamskich słow jakie wypowiadam , bo słowa ranią, owszem. Ale sposób w jaki traktuje ludzi zaczyna mi się coraz bardziej podobać. Chamstwo za chamstwo. < 3

Sorcia za ten spam, ale musiałam to napisać , po prostu musiałam.
I tak nie doczytaliście XD
Kocham was,
ale
i
tak

let's kill tonight.






 

dajemy radę bez śniegu, to bez ludzi tym bardziej

sobota, 14 grudnia 2013

Borrow their wings and fly away, 14 grudnia 2013.

No cześć wam. Jak tam życie ?
U mnie
stabilnie.
Brakuje mi trochę ludzi , miłości i ludzi
Ale przecież zawsze może być gorzej, jest stabilnie. Przeszkadza mi jedynie to że brakuje mi ludzi których sie nie da niczym zastąpić i w takiej sytuacji trzeba zdac sie na czas ehh ; //
Ale w sumie szybko mija, Skoki dzisiaj lecą , to zawsze jakieś wyjście kiedy nie wiem co mam ze sobą zrobić. Od rana sprzątam , leżę i tak na zmianę. Cały czwartek i piątek poświęciłam fizyce co niee , jaka kochana. Zagro mam to nie miałam wyjścia w sumie ;c i potem posiedziałam u Majki , i oglądałyśmy pierwszą miłość , i jejuuuuu Sabina z tym lekarzem tacy słodcy chociaż wyglądają jak by uciekli z psychiatryka :o
ale wciąż słodcy < 3
\
\
Ostatnio te testy gimbaza pisała i wszyscy mieliśmy na 11.40 do szkoły , więc Maja rano wbijała i jadłyśmy razem śniadanko kochanaaa i szłyśmy razem do szkoły na 2 lekcje i potem można było spać. A nie bo muzyczną miałam , ostatnio wypożyczyłam salę i grałam przez 2 h , tak bardzo kocham muzykę czym byłby świat bez niej. Stwierdziłyśmy z Łucją że napiszemy jakąś piosenkę, i nawet zaczęłyśmy i nasza melodia jest taka ładna. Jak niedługo usłyszycie o 2 nastolatkach podbijających świat , to pewnie któraś z nich to ja !
nie no żarcik , krytyczne poczucie humoru to podstawa. Podstawa udanego dnia. Życzę wam aby wasz taki był. Ja wracam do rzeczywistości , zrobię coś żeby wyglądać ładnie , może wypiję kawę, może się przejdę ehh nie wiem.Ale mój jedyny cel na dzis to jak na razie skoki.

* : łapajcie buziaka






* brak śniegu , brak radości *

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Telling how she's having fun. 9 grudnia 2013.

jeju czasem mam wrażenie że jestem najgłupsza osobą chodzącą po tej ziemi ; o
siemcia tak poza tym , sory ale nie wyobrażam sobie postu bez jakiegoś krytycznego akcentu na początek.
Ale coraz bardziej upewniam o tym jaka jestem pusta i nie potrzebna. I nie , to nie jest tak że dramatyzuję, że jestem w ogóle jakąś zrozpaczoną nastolatką, emoooo hot 13 , potnijmy się, nie nie nie , taka nie jestem XD tylko, mój ostatni miesiąc jest dosyć .. smutny. Niby mam wylane w opinie ludzi o mnie , ale  jak ktoś kogo kochasz mówi że jesteś bezużyteczny, brzydki, głupi i nic nie umiesz to zaczynasz w to wierzyć. Moja mama , moja miłość, wszyscy tak twierdzą i mówią mi to w twarz tak po prostu prosto. No i bardzo dobrze, lepiej zranić prawdą niż pocieszyć kłamstwem, ehhh. Łączmy się w smutku smutni.
Dzień jak minął , no jak każdy , w muzycznej byłam w mieście skejtów , fortepian , audycje , kształcenie słuchu normaaa. Potrzebuję jakiejś nowości w życiu. Najlepiaj to tak żeby gdzieś pojechac i długo nie wracać. Albo już w ogóle. Nie mamy nic do stracenia kochani. Tak to jest jak na niczym nie zależy. Znasz to uczucie ? To zapraszam na wycieczkę.
Śnieg był i już go nie ma , lakier z paznokci mi się połamał i jedna słuchawka popsuła. Ale przynajmniej jutro do szkoł na 11.40 czyli do Majki o 10.00 tak posiedzieć. Wstanę , ogarne się , pójdę do niej , zasnę, a potem znowu wstanę , ogarnę się i pójdę do szkoły xd czemuu nie.Wasz dzień też taki bezwartościowy ? Może zjedzmy nutelle....



Wiem jak to jest gdy na niczym nie zależy. Żyjesz bo żyjesz, tak naprawdę wciąż leżysz.